„Psa należy wychowywać, to jest nasz przyjaciel na sporą część życia…”

fot. Krzysztof Plichta
fot. Krzysztof Plichta

Wielu z nas, biorąc psa pod swój dach, marzy o posłusznym czworonogu, który słucha każdej komendy. Aby pies był zdyscyplinowany, trzeba włożyć w to sporo wysiłku i przede wszystkim ogromnej cierpliwości. Psa trzeba wychować, znacznie łatwiej nauczyć go prawidłowych zachowań, niż później korygować złe nawyki. Jednak nie każdy pies jest taki sam i nie zawsze tak łatwo nauczyć go posłuszeństwa, wtedy właściciele mogą szukać pomocy w szkoleniu czworonoga. O nauczeniu psa dyscypliny rozmawiałam z Kamilem Surówką, który na co dzień zajmuje się szkoleniem psów.

 

  1. Proszę powiedzieć, jak to się stało, że zajął się Pan szkoleniem psów?

Z psami styczność miałem od małego, najczęściej były to psy znajomych i rodziny.  Przez moje życie przewijały się różne rasy psów, owczarki niemieckie, boksery, teriery i kundelki, ale wszystko zaczęło się dopiero, gdy w moim życiu pojawił się „Bajzel” – Golden Retriver. Jako świadomy właściciel psa stwierdziłem, że zrobię wszystko, aby nasze wspólne życie było bezproblemowe i toczyło się w przyjaznej atmosferze. Zaczęliśmy szkolenie pod okiem instruktora i od pierwszego dnia zajęć wiedziałem, że to jest zajęcie dla mnie. Aktualnie każdą wolną chwilę poświęcam na zdobywanie wiedzy na temat szkoleń psów.

  1. Jaką zasadę wyznaje Pan w szkoleniu psa? Tresować czy wychowywać?

Dla mnie najważniejsze w szkoleniu jest zbudowanie relacji Przewodnik-Pies. Zdecydowanie psa należy wychowywać, to jest nasz przyjaciel na sporą część życia. Nie ma sensu przedmiotowo traktować tych wspaniałych zwierząt, a tresura brzmi przedmiotowo.

  1. Jakie są metody szkolenia psów? Behawioryści twierdzą, że bardzo ogólnie wyróżnia się dwie metody szkolenia psów. Metoda motywacji oraz kar. Czym różnią się te sposoby i który z nich jest według Pana skuteczniejszy?

Tak, głównie stosowane są dwie metody, tradycyjna – awersyjna i pozytywnego wzmocnienia. Zdecydowanie najprzyjemniejszą dla psa jest metoda pozytywnego wzmocnienia i na takiej metodzie też pracujemy z psami na szkoleniach. Metoda pozytywnego wzmocnienia w skrócie polega na nagrodzeniu, dlatego nie powodujemy tym szkoleniem niepotrzebnego stresu u zwierzaków. Psy nagradza się na kilka sposobów i dla każdego psa inna forma nagrody będzie bardziej motywująca do dalszego działania.

  1. Cały czas panuje przeświadczenie, że pies będzie posłuszny, jeśli człowiek będzie dla niego samcem alfa. Czy takie myślenie jest słuszne?

Dla psa nigdy nie staniemy się samcem alfa, a to ze względu na różnice gatunkowe. Dużo lepszym określeniem naszej funkcji dla posłusznego psa jest „przewodnik”. Przewodnik pokazuje psu gdzie jest bezpiecznie, a gdzie lepiej się nie udawać, z kim można się spotkać bez ryzyka, a kogo lepiej ominąć łukiem. Często stosuje się określenie „samiec alfa”, ponieważ jest to bardziej wyraziste/zrozumiałe dla właścicieli psów.

  1. Jeśli chcemy mieć ułożonego psa, zawsze potrzebna jest pomoc behawiorysty?

Zdecydowanie nie, posłuszeństwo od psa możemy wypracować samodzielnie, jednak trzeba wiedzieć, jak to zrobić.  Behawiorysta jest potrzebny, kiedy w naszym domu jest pies sprawiający problemy, wtedy należy jak najszybciej udać się do specjalisty, aby nie pogłębiać tych problemów.

 

sj

Polecamy