Maraton Pisania Listów Amnesty International

00

Maraton Pisania Listów organizowany jest w Polsce już po raz dwudziesty, a w naszym powiecie po raz dziewiąty. Koordynatorem akcji organizowanej w Zespole Szkół Zawodowych w Brzegu Dolnym jest pani Alicja Grochowska, która zgodziła się z nami o tym szczególnym wydarzeniu porozmawiać.

Akcja odbywa się w Zespole Szkół Zawodowych w Brzegu Dolnym, skąd pomysł, aby właśnie tu rozpocząć działania w obronie praw człowieka?
Kilka lat temu z koleżanką, która uczyła w naszej szkole języka angielskiego, pomyślałyśmy, że warto byłoby zorganizować maraton u nas. Akcja istniała już od kilku lat, ale w naszym powiecie jeszcze jej nie było. W tym roku finał maratonu w Brzegu Dolnym odbywa się 10 grudnia, a sam maraton powstał na pamiątkę podpisania Powszechnej deklaracji praw człowieka. Przed świętami warto pamiętać o ludziach na całym świecie, o których możemy zawalczyć.

Proszę opowiedzieć nam o samej akcji.
Jest to akcja, która ma jednoczyć, ma być wesoło i miło. Cieszymy się, że mamy swoją wolność i jednocześnie pamiętamy, że warto zawalczyć o wolność innych. Wydarzenie służy propagowaniu praw człowieka, ale także zwraca uwagę na konkretne przypadki ich łamania i dzięki temu dowiadujemy się, co dzieje się na świecie, uwrażliwiamy się, mamy możliwość faktycznej pomocy. Idea jest taka, że piszemy listy do władz państw, gdzie łamane są prawa. Nasze apele mają skłonić władze tych państw do niesienia pomocy konkretnym osobom.

Mam wrażenie, że maraton dobrze działa na młodzież. Gdy opowiadam im o rozwiązywanych sprawach, dowiadują się, że te działania niosą ze sobą coś dobrego. Młodzież opowiada o akcji rodzicom, a oni przekazują listy dzieciom i to mnie ogromnie cieszy. Zaangażowanie jest coraz większe. Przychodzą nawet absolwenci, którzy chcą w akcji nadal uczestniczyć. Jeśli chodzi o zasięgi, z każdym kolejnym rokiem jest coraz lepiej – zaczynaliśmy w „Zetce”, teraz dołączają się szkoły z naszej gminy, powiatu, z ościennych powiatów, a nawet młodzież z Wrocławia.

Co dzieje się z listami po maratonie?
Już podczas pisania staramy się porządkować listy, później je podliczamy i informujemy opinię publiczną oraz Amnesty International ile listów zostało napisanych. Musimy je posortować, spakować i w paczkach wysłać tam, gdzie prawa człowieka zostały złamane. W zeszłym roku z dziesięciu spraw już cztery udało się rozwiązać, mamy nadzieję, że pozostałe czeka podobny los.

Kim są wolontariusze?
Wolontariuszami są uczniowie. Zdarzało się, że na maraton przychodziło 50 osób i wtedy wolontariusze wspierają, razem ze mną edukują, zapewniają chętnym miłe warunki do pisania listów i przybliżają im sylwetki osób, którym chcemy pomóc.

Czy hasłem Amnesty International są słowa Konfucjusza brzmiące: „lepiej zapalić świeczkę niż przeklinać ciemność”?
Tak. Zawsze powtarzam, że zdarza nam się przeglądać Internet, trafiać na pewne sprawy, mówić, że są przykre i za chwilę o nich zapomnieć. Podczas maratonu mamy realną możliwość działania. Jedna kostka domino może poruszyć następne i dzięki temu troszeczkę na lepsze ten świat zmieniamy – może nie cały świat, ale wystarczy zmienić świat jednej osoby i to już znaczy wiele.

AF

Polecamy