Świąteczne tradycje zza Oceanu Atlantyckiego

Czwarty czwartek listopada to dla Amerykanów dzień wyjątkowy. Niektórzy uważają, że dzień ten można porównywać do polskiej Wigilii Bożego Narodzenia. W Dzień Dziękczynienia czyli Thanksgiving Day należy odłożyć na bok kłótnie i spory i koniecznie zadbać o to, by wszyscy byli razem, nawet jeśli oznacza to wyprawę na drugi koniec kraju. W tym roku w Ossolińczyku, tradycje tego święta można było poczuć na własnej skórze…

Abigail Cox – native speaker z Liceum Ogólnokształcącego im. J.M. Ossolińskiego postanowiła pokazać jak wygląda tradycyjne święto obchodzone w jej rodowitym kraju. Dzień Dziękczynienia, czyli narodowe święto ustanowione w 1863 roku przez prezydenta Abrahama Lincolna ma rodowód bardzo stary, pamiętający czasy pierwszych europejskich osadników przybywających w XVII w. do Nowego Świata za Oceanem. Łączy tradycję staroangielskich dożynek i dziękczynienia za zbiory, praktykowanego m.in. w protestantyzmie. Uroczysta kolacja przy suto zastawionym stole, ma charakter dziękczynnego podsumowania mijającego roku. Tradycyjnie tego dnia wszyscy obywatele, niezależnie od wyznania, pochodzenia i koloru skóry spotykają się w gronie rodziny i przyjaciół, aby wspólnie biesiadować. Dziś w Ossolińczyku można było usiąść przy wspólnym stole i spróbować tradycyjnych potraw, które serwowane są podczas tego święta. Nie zabrakło ciasta dyniowego, pieczonego indyka, żurawiny, puree ze słodkich ziemniaków oraz sosu gravy.

sj

Polecamy